niedziela, 19 maja 2013

Taormina czyli jakoś to będzie




Taormina 13 maj 2013

Notatka nieco spóźniona, ale działanie sprzętu wspomagającego odbywało się w stylu sycylijskim, czyli może zadziała a może nie.  Na szczęście miałam ze sobą niezawodny notatnik i długopis więc żadne przeciwności losu nie były mi straszne.
Kurs kulinarny w Mitogio we wschodniej części Sycylii miał swój początek w poniedziałek. Tak oto to wyglądało.

Początek kursu zaplanowano na godzinę 10.00

Godzina 10.15 – zbieramy się silni, zwarci, gotowi.
Godzina 10.30 – pijemy powitalne prosecco i poznajemy szefa kuchni, sympatycznego Alessandro


Godzina 10.40 – dostajemy organizacyjne koszulki i czapeczki


Godzina  10.45 ­– Alessandro zabiera nas ….na wycieczkę do groty


Godzina 10.55 – przedzieramy się przez pole ostów


Godzina 11.05 – podziwiamy sad cytrusowy


Godzina 11.15 – jesteśmy nad rzeką i słuchamy mrożących krew w żyłach opowieści o wybuchu Etny


Godzina 11.40 – wspinamy się z powrotem


Godzina 11.55 – pijemy kolejne prosecco


Godzina 12.05 – zaczynamy kurs



Wniosek pierwszy: nie przywiązuj wagi do czasu. Na Sycylii jest kwestią jak najbardziej względną.
Wniosek drugi: dobre wino pozwala ci się uporać z zawiłościami wniosku pierwszego.

Do tych odkrywczych myśli dołączam nieco klasycznych landszaftów z wyspy.

                               Zachodnia część wyspy, Trapani

                               Widok na Etnę od strony Naxos

                               Taormina w całej swej górzystej okazałości

Jutro co nieco o gotowaniu

Pozdrawiam serdecznie i biorę się za rozpakowanie walizki.

10 komentarzy:

  1. Kochana, jestem pod wrażeniem wspaniałych zdjęć, przepiękne:))) oglądałam 4 razy:).jestem ciekawa relacji z kursu, że napiszesz coś więcej...i czekam na posty kulinarne :))) Cieszę się, że wróciłaś :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana. Też się cieszę z powrotu. Teraz muszę nadrobić zaległości. Zaraz do ciebie zajrzę, żeby nacieszyć oko. Pozdrawiam bardzo:)))

      Usuń
  2. Ach, jakie piekne zdjecia! Jaki piekny strumyczek i jakie piekne cytruski! Prosimy o wiecej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ojej. Zaraz się zarumienię. Buziole:))))

      Usuń
  3. A koszulki i czapeczki w jakich dzikich kolorach żeby się między deskami i piekarnikami nie zgubić? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kolory były zabójcze. Aż oczy bolały. Dobrze, że nie kazano nam w nich chodzić po okolicy, bo Etna na pewno by wybuchła. Całusy:))))

      Usuń
  4. stęskniłam się za TOBĄ lIMONKO.mAJKA.ZNOWU COŚ PRZYCISNĘŁAM TYLKO NIE WIEM CO I GDZIE.pozDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana! Dawno cie nie było. Jak fajnie, że znów jesteś. Co słychać u ciebie? Jak zdrówko? Ściskam cię mocno:)))))

      Usuń
  5. Majko, chyba wcisnelas na klawiaturze CapsLock - po lewej stronie kolo literki "A" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki serdeczne M-Cooki.Majka

    OdpowiedzUsuń